Coach to uparta bestia. Kto chociaż raz miał okazję pracować z takim, na pewno pamięta determinację z jakim on lub ona, dopytywali klientów o kolejne pomysły i opcje rozwiązania problemu, z którym przyszli.
❓ I co jeszcze możesz z tym zrobić?
❓ Jaki jeszcze masz na to pomysł?
❓ Czego jeszcze nie próbowałaś?
❓ Jakie jeszcze masz możliwości?
Te ciągłe pytania potrafią doprowadzić coachee do przysłowiowej białej gorączki. W swojej pracy jako coach dość często słyszę wypowiadane podniesionym, albo lekko drżącym głosem, zdania.
❗️ No przecież jakbym wiedział co mam zrobić to by mnie tu nie było!
❗️ No mówiłam już przecież, że nie mam więcej pomysłów!
❗️ Nie możesz mi ty powiedzieć co zrobić?
Po co ja się tak właściwie znęcam nad klientami? Najprostsza odpowiedź brzmi – ponieważ właśnie za to mi zapłacili.
Decydując się na coaching wiemy, że potrzebujemy rozwiązania, pomysłu, drogi wyjścia z jakiejś sytuacji. Nie mamy go teraz, ale mamy prawo oczekiwać, że podczas pracy z profesjonalnym coachem odkryjemy je. Coach z kolei, podchodzi do procesu z głęboką wiarą, że klient posiada wszelkie konieczne zasoby, żeby wpaść na właściwy pomysł. Nie podpowiada ani nie radzi, ale odpowiednio dobranymi pytaniami popycha klienta na ścieżki kreatywności. I tu pojawia się pierwsza trudność.
🧠 Nasze mózgi są leniwe – jeżeli coś raz się dla nas sprawdziło, będziemy się starać postępować zawsze w podobny sposób. Na tym polega proces uczenia się. Niestety oprócz nabywania nowych umiejętności, proces ten prowadzi do powstania w umyśle wytyczonych tras, którymi będą się poruszać myśli. Można o tym procesie myśleć jako o powstawaniu kolein na drodze. W miarę jak koleiny stają się głębsze, pojazdy mają coraz mniej możliwości wyboru trasy i muszą trzymać się wyznaczonej koleinami ścieżki.
Właśnie dlatego, kiedy napotykamy problem, naszą pierwszą reakcją jest sięgnięcie po pomysły, które już kiedyś zadziałały. Jeżeli tym razem się nie sprawdzą, zaczniemy szukać innych, ale nadal będziemy operować w obrębie znajomego krajobrazu myślowego, wciąż pozwalając umysłowi trzymać się swoich zwykłych tras.
🚧 Problem w tym, że najprawdopodobniej nie znajdziemy w ten sposób poszukiwanego rozwiązania, zwłaszcza, jeżeli problem, który próbujemy rozwiązać, jest nowy i oryginalny. Coachee poszukujący rozwiązań wyłącznie w znanych sobie sferach przypomina człowieka z dowcipu, szukającego zgubionych kluczy pod latarnią, nie dlatego, że tam je ostatnio widział, ale ponieważ akurat tam jest jaśniej. Idealnie widać to podczas sesji kiedy klient lub klientka zapytana o pomysły zaczyna od:
⛔️ Mogłabym zrobić A…ale to już próbowałam i nie wyszło.
⛔️ Mógłbym zrobić B, ale wiem, że tu to nie zadziała.
⛔️ Mogłabym zrobić C, ale to bez sensu i nie ma szans.
Potencjał takich początkowych pomysłów jest niski i coachee często sami zdają sobie z tego sprawę. Wiedzą, że żeby poradzić sobie z nowym rodzajem problemu, będą potrzebować nowego rodzaju rozwiązania. Co więc możemy robić, jeżeli pierwsze pomysły na jakie wpadają nasi klienci są rezultatem myślenia koleinami?
W tej sytuacji rolą coacha jest skłonienie coachee to porzucenia utartych ścieżek i wzorców zachowania, a zastąpienia ich kreatywnym myśleniem. Dlatego pierwszym krokiem coacha jest właśnie uporczywe dopytywanie klienta o kolejne i kolejne możliwości. Im więcej pomysłów przyjdzie coachee do głowy tym większa szansa, że któryś z nich będzie efektem przysłowiowego out of the box thinking czyli oryginalnego myślenia. 💥
Podczas procesu coachingowego, u coachee często pojawia się obawa, że brakuje mu oryginalności, kreatywności i elastyczności, aby sprostać zadaniu wymyślenia nietuzinkowego rozwiązania. W naszej podświadomości głęboko zakorzenione jest przekonanie, że kreatywność to domena geniuszy i artystów. Jeśli nasze pierwsze pomysły okazują się przeciętne, interpretujemy to jako sygnał, że nie jesteśmy w stanie stworzyć niczego przełomowego. Tymczasem prawdziwa oryginalność w tworzeniu rozwiązań wymaga wielu prób. Nawet najwięksi mistrzowie sztuki i tytani nauki musieli pogodzić się z tą prawdą.
W swojej książce „Buntownicy. Kreatywni liderzy zmieniają świat”, pisarz Adam Grant przywołuje przykład Thomasa Edisona. W ciągu pięciu lat swojej pracy, Edison dokonał trzech kluczowych odkryć naukowych, w tym najbardziej znanego – żarówki. 💡 Jednak, aby w pełni zrozumieć jego kreatywność, musimy uwzględnić, że w tym samym okresie zgłosił on ponad sto innych patentów, z których większość nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Wśród tych patentów, jak zauważa Grant, znalazła się nawet „dość odstraszająca mówiąca lalka”. Jeśli nawet Edison potrzebował wielu prób, aby trafić na trzy wartościowe pomysły, nie powinniśmy spodziewać się, że od razu odniesiemy sukces. 💪
Dlatego coachowie uciekają się do różnorodnych metod i posługują się licznymi narzędziami w celu rozbudzenia w coachee ducha wynalazczości. Jednym z ciekawych sposobów jest zmienianie punktu widzenia coachee poprzez pytanie, co by im w tej sprawie doradził/doradziła zupełnie inna, czasami wręcz absurdalna osoba. Co powiedziałby w tej sytuacji Chuck Norris? A co poradziłaby ci królowa brytyjska? A gdybyś zapytał o zdanie astronautkę? Albo Alberta Einsteina? A może pasterz owiec z Nowej Zelandii wniósłby do sprawy nowatorskie podejście? Na jednej z ostatnich sesji jakie prowadziłam coachee zastanawiała się, co powiedziałby jej pochodzący z memów “czołg z jeziora”.

Innym sposobem jest zaproszenie coachee do pracy z mazakami i przedstawianie graficzne mapy swoich pomysłów. W ten sposób do pracy nad poszukiwaniem rozwiązania włączamy obszary mózgu odpowiedzialne za wizualizację rozwiązań i zapewniamy sobie świeże spojrzenie. ✏️ Zmiana perspektywy może też działać przez założenie, że podczas rozwiązywania problemu nie ograniczają nas zasoby. Jak inaczej podeszlibyśmy do sprawy mając do dyspozycji nieograniczoną ilość czasu, pieniędzy i wsparcia? 💰 💳
💎 W pracy coachingowej klienci często angażują się w poszukiwanie pomysłów szalonych i absurdalnych. Nie chodzi tu wyłącznie o znalezienie od razu rozwiązania, ale o odblokowanie w umyśle klienta ścieżek, z których istnienia nie zdawał sobie sprawy. Kiedy po sesji wróci do domu albo do pracy, jego lub jej mózg, będzie już pracować w zupełnie innym trybie. Uaktywnienie kreatywności znacząco zwiększa szanse na to, że wpadniemy na rozwiązanie naszego problemu.
Kreatywność można również wzmacniać samodzielnie, pracując nad nią pomiędzy sesjami z coachem. 🧠 Jest wiele skutecznych sposobów na pobudzenie naszego mózgu do pracy. Poniżej znajdziesz kilka z nich.
👆 Spontaniczne rysowanie doskonale rozwija kreatywność, pod warunkiem, że popuścimy wodze fantazji i będziemy cieszyć się tym zajęciem, zamiast traktować je jako obowiązek. Dodatkowo bazgranie na kartce podczas spotkań, pozwala mózgowi pozostawać w stanie aktywności i skupiać się na tym co słyszymy, nawet jeżeli jest to nudne.
👆 Pisanie bez cenzury, wymyślanie krótkich opowiadań, prowadzenie pamiętnika, sennika albo nawet rozpisywanie sobie bez żadnego celu krótkich dialogów pomiędzy fikcyjnymi postaciami, znakomicie pobudza niestandardowe myślenie.
👆 Poszerzenie swojej biblioteczki o gatunki książek jakich do tej pory nie czytaliśmy również pomaga w uzyskaniu szerszej perspektywy. Bohaterowie literaccy i ich perypetie pozwalają nam spoglądać na problemy z punktu widzenia innych i inspirują do wypróbowywania nowych rozwiązań.
👆 Otaczanie się różnorodnością kulturową pozwala szukać inspiracji wśród niezwykłych ludzi i w miejscach, których przedtem nawet nie zauważaliśmy.
👆 Czytanie/pisanie/rysowanie w nowych i obcych dla nas miejscach wybija nas z ustalonego rytmu i zmusza do otwarcia się na nowe możliwości.
👆Uczenie się nowych umiejętności lub zdobywanie wiedzy z nieznanych nam dziedzin również pobudza powstawanie nowych pomysłów i odświeża nasze spojrzenie na świat. Możesz na przykład nauczyć się nowego języka, nauczyć się grać na nowym instrumencie lub nauczyć się nowego programu komputerowego.
👆 Warto też zrobić odpoczynek od mediów społecznościowych. Chociaż technologia może być niesamowitym narzędziem, czasem może ograniczać twoją kreatywność. Próbuj spędzać trochę czasu każdego dnia bez technologii, aby dać swojemu umysłowi przestrzeń do twórczego myślenia.
👆 Słuchanie różnorodnej muzyki może inspirować i pobudzać kreatywność. Eksperymentuj z różnymi gatunkami i artystami, aby zobaczyć, co działa dla Ciebie najlepiej.
👆 Myślenie nad rozwiązaniami naszych problemów w ruchu np. w trakcie spaceru, biegania czy wykonywania innych ćwiczeń fizycznych sprzyja nowatorskim rozwiązaniom.
Niezależnie od tego, czy aktualnie pracujemy nad czymś z coachem, metody pobudzające kreatywność z całą pewnością się nam przydadzą. Pozwolą nam spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy, rozwijać swoje talenty i wpadać na nowatorskie pomysły. Oczywiście każdy ma swoją ulubioną metodę rozwijania się w kierunku kreatywności, ale zawsze warto wypróbowywać nowe. 💎
